wersja testowa serwisu

Górnicy manifestują w Luksemburgu. "Odgrodzono się od nas drutem kolczastym jak od bydła"

Górnicy manifestują w Luksemburgu. "Odgrodzono się od nas drutem kolczastym jak od bydła"
Mateusz Kosiński Twitter, PGE Twitter, arch. prywatne

Blisko godzinę temu ruszył protest "Solidarności" w Luksemburgu. Ponad dwa tysiące osób - przede wszystkim związkowców, protestuje przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z decyzją wydaną przez unijny sąd w sprawie zamknięcia kopalni w Turowie. Do Luksemburga pojechała także 27-osobowa grupa pracowników z bełchatowskiej kopalni. 

Związkowcy z różnych regionów kraju wyruszyli do Luksemburga w czwartek. Już wówczas pojawiły się pierwsze relacje protestujących, którzy donosili, że luksemburskie siły porządkowe przygotowały się na manifestację polskich związkowców. 

- W rejonie organizowanego w piątek protestu możemy spotkać policyjne transportery opancerzone, a także swoiste zasieki - relacjonowali w czwartek dziennikarze z "Tygodnia Solidarność".

Związkowcy, którzy manifestują pod siedzibą Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu stanowczo sprzeciwiają się postanowieniu TSUE ws. Turowa, które ich zdaniem stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i doprowadzi do likwidacji tysięcy miejsc pracy.

Jak zapowiadał uprzednio przewodniczący "S" Piotr Duda, związkowcy chcą wręczyć osobiście dwa dokumenty. Jeden to petycja wzywająca TSUE do przestrzegania unijnego prawa, a drugi to jednoosobowa decyzja zabezpieczająca o natychmiastowym zawieszeniu prac TSUE do czasu rozpatrzenia wniosku przez Krajowy Zjazd Delegatów co do legalności unijnego Trybunału.Dokumentów nie udało się osobiście przekazać, oba zostały pozostawione w płocie otaczającym budynek TSUE.

W Luksemburgu już przemawiali przewodniczący związków zawodowych, europosłowie, przedstawiciele innych organizacji, które wspierają górników z Turowa. Manifestację rozpoczęło wystąpienie Piotra Dudy, który ostro zareagował na to, co związkowcy zastali na miejscu manifestacji. 

Piotr Duda w swoim wystąpieniu zaapelował także do europosłów.

- Dajemy Wam czas do namysłu, a jeśli nie, to podpalimy Europę! Podpalimy ją w naszych sercach, aby dać odpór tym idiotom, którzy zamykają tysiące miejsc pracy i chcą pozbawić energii elektrycznej miliony Polaków - powiedział w Luksemburgu.

Jarosław Grzesik, szef Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki "Solidarności" rozpoczynając protest powiedział do zebranych związkowców: 

- Dziękuję ze przybiliście pod budynek hańby. Jest nas 2 tys., bo na więcej się europejscy urzędnicy nie zgodzili. Ta instytucja podjęła haniebna decyzje o zamknięciu kopalni Turów bez żadnego powodu. Hanba!

W tej chwili manifestujący przechodzą przed ambasadę Czech.

Zobacz zdjęcia: